Otóż po zajęciu obozu atmosfera tam panująca była bardzo napięta. GL-owcy rozebrani zostali do bielizny oraz związani sznurami. Następnie rozpoczęło się przesłuchanie, po którym odbyła się krótka narada sądu polowego NSZ. Prawdopodobnie wówczas odczytano im wyrok, który skazywał ich na śmierć. Również wtedy, wywołano „Kolę”, i oznajmiając, że nie jest on winien zdrady puszczono wolno. Nie do końca jednak wiemy, w jaki sposób wykonano egzekucję. Jak mówią przekazy NSZ, egzekucję zaczęło dwóch NSZ-owców: „Cichy” (Wacław Piotrowski) oraz „Zagłoba” (Ryszard Ławruszczuk).




Pierwszą ofiarą każdej wojny jest prawda. Dziś jest to szczególnie widoczne, kiedy przy użyciu mediów prowadzi się profesjonalnie przygotowaną wojnę informacyjną. Jesteśmy zalewani morzem kłamstw i socjotechnicznych manipulacji. Ludzie, którzy przez lata zwalczali chrześcijaństwo teraz stosują moralny szantaż, pouczając nas o naszych chrześcijańskich powinnościach. Cynicznie więc „przypominają” nam, że pomoc pseudouchodźcom jest naszym chrześcijańskim obowiązkiem.
Bardzo ważnym punktem jest to, że obecnie możesz swobodnie być nazistą, jeśli chwalisz USA i ich globalną hegemonię. Zostaniesz uznany za liberalnego i za ważną oraz użyteczną niekiedy mniejszość społeczną. Jeśli jesteś przeciwko amerykańskiej hegemonii, masz tylko jedną możliwość (to, jaką ideologię wyznajesz naprawdę, nic nie znaczy – czy będzie to ideologia liberalna, komunistyczna, czy czwarta teoria polityczna) – bycie nazistą. Tak więc idea bycia nazistą staje się całkowicie postmodernistyczna – ma tyle znaczeń, że całkowicie traci jakiekolwiek.
To, że Bergoglio wygłasza herezję nie jest niczym nowym. Tym, co powinno wywołać większe zdumienie jest fakt, że słońce wzeszło tego ranka, albo że woda wciąż płynie w wodospadzie Niagara. Zapierającym dech jest dla mnie to, że ten atak na samą naturę Boga, Trójcę Przenajświętszą, ta jaskrawa trynitarna herezja, może pozostać bez echa i nie napiętnowana przez cały "katolicki" świat. Kościół katolicki przejawiał zawsze bardzo silną wrażliwość na herezję, a nawet na nie-heretycki błąd, który mógłby prowadzić do herezji.







