A.D.: 21 Październik 2021    |    Dziś świętego (-ej): Halki, Filipa, Przybysława

Patriota.pl

Współczesny motłoch toleruje tylko tych przełożonych, którymi może pogardzać.
Nicolás Gómez Dávila, Na straconym posterunku

 
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Błąd
  • Nieudane wczytanie danych z kanału informacyjnego.

Gotowi na III wojnę. Brygada Świętokrzyska – sojusznik czy niewygodny intruz - Gry wywiadów

Drukuj PDF
Spis treści
Gotowi na III wojnę. Brygada Świętokrzyska – sojusznik czy niewygodny intruz
Grupa Operacyjna „Zachód”
Od Kompanii Wartowniczych do Korpusu NSZ
Gry wywiadów
Żadne trudności nie mogą nas złamać
Rozkazy specjalne – wola przetrwania
Zapomniane wojsko
Nowe formy na nowe czasy
Powrót do kraju jest bliski
Brygada Świętokrzyska w Hiszpanii?
Koniec epopei
Bibliografia
Przypisy
Wszystkie strony

Gry wywiadów

Wszystko to odbywało się pod nosem Amerykanów, którzy tolerowali ten stan rzeczy, a nawet przymykali oko na fakt, że przy ich boku prężnie rozwijają się struktury zarówno wojskowe, jak i polityczne Polskiej organizacji narodowej, mającej własne cele i aspiracje. Utrzymywanie przez US Army swoistego najemnego wojska było podyktowane napiętą sytuacją geopolityczną, jaka wytworzyła się tuż po zakończeniu II Wojny Światowej.

Dopóki istniał wspólny wróg – nazistowskie Niemcy, alianci zachodni kokietowali  i zgadzali się na wszelkie ustępstwa w stosunku do swojego wschodniego sojusznika, Rosji Sowieckiej na której barkach spoczywał główny wysiłek wojenny.  Jednak z chwilą zakończenia działań wojennych, koalicja antyhitlerowska zaczęła trząść się w posadach. Pozorna stabilizacja, jaka zapanowała w Europie tuż po wojnie, faktycznie miała na celu przechytrzenie przeciwnika jakimi stali się nieoficjalnie alianci zachodni i Związek Sowiecki. Z początkiem roku 1946 zaczął rysować się wyraźny podział na Europę zachodnią, cieszącą się swobodami demokratycznymi, na straży których stały mocarstwa zachodnie czyli USA, Wielka Brytania i Francja, oraz na Europę Wschodnią, nad którą, w sposób totalitarny, niepodzielną władzę zaczęli sprawować rodzimi komuniści z nadania Związku Sowieckiego.

Napięcie rosło. W roku 1947 Europa zaczęła wchodzić w okres tzw. zimnej wojny, a wielu spodziewało się, że ten bezkrwawy konflikt przerodzi się w kolejną, III wojnę światową. Pogląd ten podzielała również US Army, która w ideowej i prężnie rozwijającej się organizacji z Polski, upatrywała potencjalnego sojusznika w przyszłej, światowej batalii. NSZ były o tyle atrakcyjne, że posiadały w kraju niezdekonspirowane struktury, a nade wszystko potrafiły do tych struktur dotrzeć.

Mowa tu o tzw. „Drodze Konrada”, szlaku kurierskim przetartym przez Jerzego Kozarzewskiego ps. „Konrad” w czerwcu 1945 roku. Szlak ten składał się z sieci skrzynek kontaktowych i lokali konspiracyjnych, który od Regensburga, poprzez Pragę Czeską, Pilzno prowadził do Katowic.  Skrzynki kontaktowe zostały zainstalowane jeszcze przez Brygadę Świętokrzyską w czasie jej marszu na zachód i od tego czasu oczekiwały one na pierwszych kurierów.

Amerykanie postanowili atuty NSZ wykorzystać do celów wywiadowczych.  Konspiracja NSZ w kraju miała zostać nastawiona na działalność wywiadowczą, której wyniki, przez „drogę Konrada”, miały trafiać do centrali w Regensburgu, a stamtąd do amerykańskiego wywiadu. Centralę łączności z krajem czyli ekspozyturę wywiadu utworzono w Regensburgu w Bawarii. Był to również główny ośrodek emigracji członków OP, którzy nadzorowali pracę wywiadu. Szefem ekspozytury został Otmar Wawrzkowicz, członek najwyższego poziomu OP, szef II Oddziału czyli wywiadu w Brygadzie Świętokrzyskiej, a więc osoba jak najbardziej odpowiednia. To jemu osobiście podlegała ścisła współpraca z Counter Intelligence Corps (CIC) czyli kontrwywiadem USA, która na dobre rozpoczęła się z początkiem 1946 roku.[11]

W kraju, odpowiednikiem Wawrzkowicza, został Antoni Szperlich, również członek najwyższego stopnia wtajemniczenia w OP. To on miał segregować i opracowywać materiały wywiadowcze, które, drogą kurierską, wysyłano za granicę. Na krajowym zebraniu członków OP, które odbyło się w kwietniu 1946 roku zdecydowano, że zbieraniem informacji wywiadowczych zajmie się cała sieć aktywnych członków organizacji.[12] Na kolejnym zebraniu z 20 czerwca 1946 roku, kurier Wawrzkowicza, mjr Jan Kamieński przekazał Stanisławowi Kasznicy, ostatniemu Komendantowi NSZ, pięciostronicową instrukcję i przykładowy raport wywiadowczy.

Instrukcja zawierała dziesięć punktów omawiających zespoły zagadnień, którym poświęcone mają być raporty. Zagadnienia te dotyczyły przede wszystkim stosunków między Polską a Rosją, dyslokacji jednostek Armii Czerwonej, NKWD i NKGB w kraju, obsady wyższych stanowisk w Wojsku Polskim a także polskich władz bezpieczeństwa, metod stosowanych w śledztwie, rozmiarów aresztowań i represji. Kolejne punkty dotyczyły informacji na temat krajowego podziemia, jego złożoności, programów a także gospodarki z naciskiem na uzależnienie do Rosji. Były to więc informacje wybitnie wywiadowcze.[13]

Z tych samych powodów co amerykanie, współpracą z NSZ był zainteresowany II Korpus Polski, którego wywiad nie posiadał początkowo własnego szlaku kurierskiego do kraju i korzystał z „drogi Konrada” a centrala w Regensburgu była jednocześnie oddziałem wywiadu wojskowego II Korpusu na czele z Otmarem Wawrzkowiczem, który wkrótce stał się również agentem amerykańskich służb kontrwywiadowczych CIC.

Z rozwiniętej siatki wywiadowczej OP korzystały również kolejne, powojenne wcielenia AK a mianowicie Delegatura Sił Zbrojnych na Kraj a w szczególności Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość (WiN). Ta ostatnia formacja otrzymując od swojego zwierzchnika, czyli Polskiego Rządu w Londynie, zadania wywiadowcze, nie posiadając początkowo własnych, wypracowanych metod wywiadowczych, w całości oparła się w tej materii na OP. Z czasem, po rozbiciu zorganizowanych struktur OP przez Urząd Bezpieczeństwa (UB) począwszy od końca 1945, pozostali działacze zasilili brygady wywiadowcze WiN, oddając im niepomierne usługi.

Działacze OP w kraju wykonywali więc zadania wywiadowcze dla trzech ośrodków, amerykańskiego CIC, polskiego II oddziału we Włoszech oraz dla emigracyjnego Rządu Londyńskiego, otrzymując z tych źródeł pieniądze na działalność bieżącą organizacji, przy czym Wawrzkowicz zataił przed krajowymi strukturami OP, a tym samym przed nominalnymi zwierzchnikami, swoją współpracę z amerykańskim kontrwywiadem obawiając się zarzutów o płatną agenturalność na rzecz obcego państwa.

Z kolei praca wywiadowcza na rzecz Polskiego Rządu w Londynie była traktowana przez OP jako obowiązek i przedłużenie walki o niepodległość. Działacze OP, wbrew obiegowym opiniom, zachowali się lojalnie w stosunku do władz emigracyjnych uważając Rząd w Londynie za prawowity i oddając na jego usługi bezinteresownie cały, wypracowany przez lata, potencjał organizacyjny. Gra wywiadowcza prowadzona przez Wawrzkowicza, zapewniająca Ośrodkowi OP w Regensburgu ciągłość, zaczęła z końcem roku 1945 przyjmować niekorzystny bieg.

Pod koniec października został przez UB rozbity Okręg Śląski NSZ, obsługujący „Drogę Konrada”, w konsekwencji czego już w listopadzie 1945 roku został aresztowany sam „Konrad”, Jerzy Kozarzewski a z nim inni kurierzy, co spowodowało rozpad drogi łącznościowo-przerzutowej z Polski do Regensburga, głównego atutu OP w rozgrywce wywiadów. Dodatkowo zarówno WiN jak i II Oddział Korpusu Polskiego we Włoszech zorganizowali własne siatki wywiadowcze w kraju, jak i drogi przerzutowe, tak że uprzywilejowana rola OP w rozgrywkach wywiadowczych została zmarginalizowana. Jednak jeszcze do końca roku 1946, dzięki osobistemu poświęceniu i energii, krajowi działacze OP przesyłali do Regensburga raporty wywiadowcze.



 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Krótkie spięcia

Wieści z frontu

EUR PLN CHARTS

Zwróć uwagę

Uwaga, może zaboleć:
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

stat4u