A.D.: 22 Wrzesień 2020    |    Dziś świętego (-ej): Tomasz, Maurycy

Patriota.pl

Här vill jag leva, här vill jag dö./ Här lever jag i frihet./
Här vill jag leva, här vill jag dö./ Här lever jag mitt liv i frihet.
Ultima Thule, Fatherneslandet

 
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Błąd
  • Nieudane wczytanie danych z kanału informacyjnego.

Płynie Wisła, płynie… Rząd szacuje, my zapłacimy

Drukuj PDF

Tags: Codzienniki | Informacje | Komentarze | Wydarzenia

woda1Powoli, ale systematycznie poprawia się sytuacja powodziowa w Polsce. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Jerzy Miller poinformował na porannej konferencji, że w czasie ostatniej doby w żadnym z zagrożonych terenów wały nie zostały przerwane i po raz pierwszy od kilku dni nie odnotowano opadów deszczu. Niemniej z powodu osłabionej wytrzymałości obwałowań minister ponownie zaapelował o zachowanie czujności.

woda1Powoli, ale systematycznie poprawia się sytuacja powodziowa w Polsce. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Jerzy Miller poinformował na porannej konferencji, że w czasie ostatniej doby w żadnym z zagrożonych terenów wały nie zostały przerwane i po raz pierwszy od kilku dni nie odnotowano opadów deszczu. Niemniej z powodu osłabionej wytrzymałości obwałowań minister ponownie zaapelował o zachowanie czujności.

Czoło fali powodziowej na Wiśle wpływa już do Bałtyku, zaś poniżej Włocławka nigdzie nie grozi przelanie się Wisły przez wały przeciwpowodziowe. Z kolei na Odrze fala kulminacyjna jest w okolicy Zielonej Góry i zbliża się do granicy niemieckiej. Stabilna sytuacja jest również na Warcie. W zbiorniku Jeziorsko woda opada, zaś w rzece poniżej utrzymuje się bezpieczny poziom wody.woda2

Miller powtórzył swe apele do mieszkańców terenów, na których woda powoli opada o zachowanie czujności i ostrożności przy powrotach do zalanych domostw, a najlepiej wstrzymanie się z nimi do czasu, kiedy będzie to całkowicie bezpieczne.

woda3Tymczasem, w związku z zalanymi oczyszczalniami ścieków inspekcja sanitarna monitoruje sytuację epidemiologiczną. Groźne są nie tylko zmieszane z wodą ścieki i odpady komunalne, ale gnijąca żywność, padłe zwierzęta czy też wypływające z rozmokniętych grobów ludzkie szczątki. Na szczęście na chwilę obecną nie ma od wojewodów sygnałów o występowaniu zagrożeń zatruciami pokarmowymi czy o innych poważnych zjawiskach chorobotwórczych.

Trudna sytuacja jest nadal na Lubelszczyźnie. Chociaż woda w Wiśle powoli opada, jednak nadal płynie powyżej stanów alarmowych. Wciąż trwają zmagania o utrzymanie wałów. Najtrudniejsza sytuacja panuje w gminie Wilków, zalanej niemal w całości po przerwaniu w piątek wału w Zastowie Polanowskim. Pod wodą znalazło się kilkanaście wsi. Z zalanych miejsc ewakuowano około tysiąca osób. Większość mieszkańców pozostała jednak w swoich domach. Jednak sytuacja w gminie Wilków powoli się stabilizuje. Według rzecznika powiatowej komendy straży pożarnej w Opolu Lubelskim Ireneusza Kotowskiego woda w rozlewisku opadła o około 30 cm. Sytuację w gminie Wilków utrudnia wciąż utrzymujący się wysoki stan wody w dopływie Wisły - Chodelce.woda4

Nadal trudna jest sytuacja na wałach w Parchatce między Puławami a Kazimierzem Dolnym. Monitorowany jest stale także wał w okolicach miejscowości Kępa Solecka i Kępa Gostecka w gminie Łaziska.

woda5Ze względów bezpieczeństwa w 13 zalanych miejscowościach gminy Wilków i trzech wsiach gminy Łaziska odcięto dostawy energii elektrycznej. Według prognoz, stan wody w Wiśle będzie się obniżać powoli. Wojewódzkie centrum zarządzania kryzysowego w Lublinie poinformowało, że jeszcze przez tydzień woda w rzece może utrzymywać się powyżej stanu alarmowego.

[komentarz retorsyjny]

woda6Rząd szacuje wstępnie, że straty spowodowane powodzią wyniosą ok. 10 mld złotych. Jeśli ich wartość się potwierdzi, będzie to oznaczało konieczność opracowania programu przesiedlenia ludności z terenów zalewowych. Należałoby jednocześnie prawnie zakazać udzielania jakiejkolwiek pomocy z budżetu państwa tym, którzy nie chcieliby z tego programu skorzystać. Szczególnie powinno dotyczyć to tych, którzy kupują mieszkania w nowo budowanych osiedlach na terenach zalewowych, jak np. przy ulicy Bluszczańskiej w Warszawie, czy wrocławskim Kozanowie. Jeśli tego nie zrobimy następnej wielkiej powodzi budżet państwa nie udźwignie. Dość już płacenia za ludzką beztroskę i chciwość developerów.woda7

 

 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama


stat4u